Niech się Przenica mieli i mle [przewodnik]

Tak naprawdę nikt nie mówi “mle” zamiast “mieli”*, ale inteligenci starej daty mówią w czasie przeszłym owszem “mełł” i “mełła”, a także “mleć”. Taki polski inside joke.

Logo Przenicy

Nie mówi się też już “Chłonnik”, tylko Przenica. Zmieniła się nazwa i domena mojej aplikacji do pracy nad szatą stylistyczną tekstów. Zadaniem Przenicy jest przenikać wszystko, co napiszecie, i podawać wam informacje, na których ręczne wydobywanie szkoda czasu i energii. Reszta zależy od was.

Oto filmowy przewodnik oprowadzający po podstawach obsługi.

Po “przenicowaniu” widocznego na filmie artykułu (opublikowanego przed chwilą na tym blogu) zdołałem bez wielkiego zagłębiania się zwiększyć różnorodność słownictwa od 790 do 801 wyrazów. Co ciekawe, przy okazji łączna liczba słów spadła z 1317 do 1294, co oznacza, że urozmaicenie to także redukcja wielosłowia. W liczbach bezwzględnych nie jest to wiele; jednak zmieniony fragment to właśnie, jak myślę, kluczowy fragment dla odbioru całości. Spójrzmy na wytknięte przeze mnie piekło “się” (które wcześniej pojawiało się 35 razy, teraz 13):

pieklo-sie

Co do projektu rozpoznawania różnych form wyrazów, opracowałem już i w większej części napisałem system ze strukturami danych (w języku Go, z wykorzystaniem bazy OrientDB, jeżeli kogoś interesuje strona techniczna). Teraz czeka mnie “wypełnienie” tej struktury potrzebnymi informacjami, co może się okazać… ciekawym przedsięwzięciem. Na pewno będziecie powiadamiani o znaczących postępach.

* Czy, jak stanowi wciąż oficjalna norma, “miele” – jak przypomniał mi Mateusz Augustyn (edycja 30.11)

image_print